Jakiś czas temu kupiłam piękne kaboszony Lunasoft. Maja obłędne kolory, wygladają jak cukiereczki :) Od razu postanowiłam, że będzie z nich bransoletka. Trochą to trwało, ale w końcu ją mam!
Kolejną bransoletkę zrobiłam z trójkątnych koralików Kheops par Puca. Fajne są te trójkąciki. Na pewno jeszcze je wykorzystam :)
I na koniec jeszcze koralikowe maleństwa- koralikowe serduszka zawieszki z malutkich toho 15/o. Zrobiłam je według tutka Joanny Jeszki ( zamieszczony u Jolinki). Świetnie mi się z niego plotło :)