Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toho. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lipca 2017

Len i motylek

      Moja najświeższa bluzeczka jest zrobiona z lnu ,,Lenka". Włóczka na lato odpowiednia  :) pod warunkiem, że to lato na prawdę jest ;)






   Lenka to świetna włóczka. Dziergało mi się nią przyjemnie. Zaliczyłam oczywiście kilka pruć, ale dzięki temu włóczka zrobiła się miękka. I co najważniejsze- świetnie się nosi! 
    Włóczka to, jak już napisałam, Lenka - 100% lnu, kolor morski, nr 418, przerabiana podwójnie. Zużyłam niecałe 6 moteczków.
   Wzór- Esther Dropsa
   Druty 3 mm Hiya Hiya

    Motylek z tytułu posta przysiadł na torbie. Koralikowy motylek :) 
To gotowa torebka z miejscem na haft koralikowy. Ja musiałam te koraliczki tylko poprzyszywać :))












    I jeszcze malutki wgląd w środeczek- w oryginale nic takiego tam nie było, musiałam zaprosić maszynę do współpracy i uszyłyśmy takie spodnie wdzianko do torebki :)  



       Koraliki to Toho  Silver- Lined w różnych kolorach :)

niedziela, 25 czerwca 2017

Ślubnie cdn :)

      Dzisiaj  ciąg dalszy mojej "twórczości" ślubno- weselnej :)
    Wyszyłam jeszcze ręcznik obrzędowy. Tradycyjnie, w naszym regionie, takie ręczniki wiesza się na ikonach w domu, my użyliśmy mojego przy powitaniu nowożeńców chlebem i solą. W nowym domu też znajdzie  godne zastosowanie :)







      Wyszywałam na płótnie, muliną Ariadny, haftem krzyżykowym. 

         Biżuterię zrobiłam już dla siebie :)  Idealnie pasowała do mojej śmietankowo- granatowej sukienki.









         Tym razem są to szklane rivoli oplecione koralikami Toho Nickel .

środa, 15 lutego 2017

Karnawałowo

Kolejne stworzone przeze mnie kolczyki są w stylu poprzednich.Idealnie nadają się na bal karnawałowy lub inne większe wyjście ☺

   Pierwsze, z czerwoną łezką, oplecione koralikami Toho Gold- Lined Crystal








Następne kolczyki w formie kwiatków mają niebieściutkie rivoli w środku. Oplecione są koralikami Toho w kolorze Silver- Lined Black Diamond.
Tak bardzo spodobały się mojej koleżance, że już zmieniły miejsce zamieszkania ☺









I na koniec jeszcze kolejne ośmiorniczki dla maluszków. Już powędrowały do szpitala






Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę ciepłych i słonecznych dni i  jak najszybszej wiosny :))

piątek, 6 stycznia 2017

Świąteczny czas

      





  Świąteczny czas w naszym regionie trwa długo. Prawosławni  Boże Narodzenie świętują teraz. Moja rodzina też. Życzę wszystkim wspaniałych, pogodnych i szczęśliwych Świąt !!!

  Zawzięcie supłałam frywolitkowe śnieżynki, niestety wysypywały się z domu w tempie błyskawicznym :) Z ocalałych udało mi się zmontować taką świąteczną ozdóbkę :)




 Sylwester i początek roku to czas zabaw karnawałowych. Da kiecki potrzebne są dodatki. No to zrobiłam sobie kolczyki. Z różowymi kryształkami :)







   Do końca nie mogłam się zdecydować na kolor kryształków , więc zrobiłam też drugie kolczyki. Dla odmiany ze szmaragdowymi kryształkami :)







      Do oplecenia kryształków użyłam koralików Toho, do pierwszych kolczyków w kolorze Nickiel, a do drugich - Permanent Finish Galvanized  Aluminium. 
   I teraz mam mały dylemacik- które założyć? Bo podobają mi się obie pary :) :) :)


   

środa, 9 listopada 2016

Ikona w koralikach

     Bardzo lubię "bawić się" koralikami (co da się zauważyć :)). Biżuteria z koralików jest częstym gościem na mym blogu, ale haftu koralikami jeszcze nie było :)  Najwyższa pora była aby to nadrobić :)  Urzekły mnie szczególnie ikony.  Oto moja wersja Kaspierowskiej Ikony Bogarodzicy 






  

    Wyszywałam koralikami Toho Round 11/o Silver Lined w kilku kolorach i Permanent Finish Galvanized Starlight.  Ikona delikatnie się mieni,niestety żadne zdjęcie nie oddaje tego uroku :(

   I jak już jestem przy koralikach, to pochwalę się kolczykami. Potrzebowałam efektownej biżuterii na wesele i te kolczyki idealnie pasowały. Bardzo je lubię i świetnie się noszą. Mimo dość sporych rozmiarów, są leciutkie i nie czułam ich w ogóle na uszach :)











     Zrobiłam je na na podstawie tutoriala Weroniki. Bardzo przyjemnie mi się je robiło, tutorial jest naprawdę świetnie napisany. Zastanawiam się nawet nad inną wersją kolorystyczną :) 
A co, od przybytku głowa nie boli, najwyżej szkatułka pęknie w szwach :)) 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Bargello z koralików

    Inspiracją do tego naszyjnika była patchworkowa technika bargello. I oczywiście naszyjnik ,który wykonała Jolinka. Trochę to trwało, zanim doczekał się na swoją kolej :) Do wykonania swojego naszyjnika użyłam koralików Preciosa, które dostałam w prezencie urodzinowym od moich dzieci w zeszłym roku :) Jeszcze raz baaardzo Wam dziękuję :))










Koraliki Preciosa z niewielkim dodatkiem Toho (jeden kolor), robiony ukośnikiem na 20 koralików w rzędzie 

niedziela, 24 lipca 2016

Wąż plażowy

     Na początku lipca udało nam się pojechać na parę dni nad nasze polskie morze. Wybór padł na Władysławowo. Z Białegostoku wyjeżdżaliśmy w pięknym słońcu. Morze powitało nas trochę pochmurnie 





   Zdarzały się co prawda przebłyski słońca i można było posiedzieć na plaży, a jeden raz to nawet można było zdjąć bluzkę :) 
    Ale rozsądna robótkująca kobieta zawsze ma w swoim bagażu coś do "zajęcia rąk". Z kłębkami bawełny nie ruszałam się na plażę z obawy, że wiatr porwie mi kłębki, a ośmiorniczki będą wypchane piaskiem a nie silikonem :) Za to koraliki były bardziej bezpieczne. I tak powstał naszyjnik na specjalne życzenie córki 





















  Koraliki to Toho 11/o, wzór znaleziony tutaj , robiony ukośnikiem

   Na koniec jeszcze parę zdjęć z małych wycieczek po wybrzeżu i Kaszubach - Hel, Jurata, Szymbark, Trójmiasto

                                          Władysławowo, wieża widokowa,  widok na półwysep helski


                                          Hel, Fokarium, foczki miały focha i nie chciały pozować :)

                                                         Molo w Juracie

                                                         Gdańsk

                                             Gdańsk

                                                          Sopot



                                                          Szymbark, Skansen, Dom sybiraka 

                                           Szymbark, dom, jak widać, do góry nogami( choć zastanawialiśmy się, czy dom może mieć nogi :))

    Oczywiście atrakcji i miejsc ciekawych było o wiele więcej, to tylko duuży skrót, inaczej post byłby kilometrowy :)

   Pozdrawiam Was cieplutko i życzę lepszej pogody na letnie wojaże :)