czwartek, 25 maja 2017

Ślubnie

   Na początku miesiąca w mojej rodzinie odbyło się bardzo uroczyste i ważne wydarzenie-  Ślub syna.


                                                       Zdjęcie zrobione przez wspaniałego fotografa 

   I od dłuższego czasu ta uroczystość zdominowała moje wszelkie robótki. 

   Jako pierwsze postało puzderko na obrączki ślubne. 





 Młodzi poprosili mnie też o wyszycie im ślubnych ikon. Podęłam się tego z przyjemnością!  W ruch poszła igła i mulina :) Powstały dwie ikony- Matki Boskiej i Jezusa Chrystusa.











       Ikony zostały zaakceptowane i podobały się Młodej Parze. I jest to miód na moje serducho :) 
   Jeszcze parę ślubnych rzeczy powstało, ale to już pokażę następnym razem :)
Do zobaczenia!

sobota, 15 kwietnia 2017

Świątecznie, jajecznie :)

     Zdrowych,spokojnych i rodzinnych 
Świąt Wielkanocnych
Wam życzę !!!


   Dzisiejszy post będzie tylko jajeczny :) 
Na pierwszy ogień poszły jajeczka ubrane we frywolitkowe gatki :)





      Jako bazy użyłam jajek podkładowych. Wielkością zbliżone są do bardzo dużych jaj kurzych. Frywolitka zrobiona z Aidy 20.  Nieskromnie powiem, że udały mi się kolory, wyszły intensywne i wesolutkie :)

   Następne jaja to prototyp w moim wykonaniu :)









       Wielkością dorównują jajom gęsim. Pierwszy raz robiłam takie coś i bardzo mi się to podobało :)
    
       I na koniec, jeszcze świeżutkie, dzisiejsze, tradycyjne pisanki. W zdobieniu woskiem pomagała mi córka i jej pisanki nie różnią się od moich. Mam już zdolną następczynię :))




       Takie pisanki od zawsze na Wielkanoc gościły w moim domu i w tym roku też nie mogło ich zabraknąć:) 
   Jeszcze raz życzę wszystkim miłego świętowania!!!

środa, 15 lutego 2017

Karnawałowo

Kolejne stworzone przeze mnie kolczyki są w stylu poprzednich.Idealnie nadają się na bal karnawałowy lub inne większe wyjście ☺

   Pierwsze, z czerwoną łezką, oplecione koralikami Toho Gold- Lined Crystal








Następne kolczyki w formie kwiatków mają niebieściutkie rivoli w środku. Oplecione są koralikami Toho w kolorze Silver- Lined Black Diamond.
Tak bardzo spodobały się mojej koleżance, że już zmieniły miejsce zamieszkania ☺









I na koniec jeszcze kolejne ośmiorniczki dla maluszków. Już powędrowały do szpitala






Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę ciepłych i słonecznych dni i  jak najszybszej wiosny :))

piątek, 6 stycznia 2017

Świąteczny czas

      





  Świąteczny czas w naszym regionie trwa długo. Prawosławni  Boże Narodzenie świętują teraz. Moja rodzina też. Życzę wszystkim wspaniałych, pogodnych i szczęśliwych Świąt !!!

  Zawzięcie supłałam frywolitkowe śnieżynki, niestety wysypywały się z domu w tempie błyskawicznym :) Z ocalałych udało mi się zmontować taką świąteczną ozdóbkę :)




 Sylwester i początek roku to czas zabaw karnawałowych. Da kiecki potrzebne są dodatki. No to zrobiłam sobie kolczyki. Z różowymi kryształkami :)







   Do końca nie mogłam się zdecydować na kolor kryształków , więc zrobiłam też drugie kolczyki. Dla odmiany ze szmaragdowymi kryształkami :)







      Do oplecenia kryształków użyłam koralików Toho, do pierwszych kolczyków w kolorze Nickiel, a do drugich - Permanent Finish Galvanized  Aluminium. 
   I teraz mam mały dylemacik- które założyć? Bo podobają mi się obie pary :) :) :)


   

środa, 9 listopada 2016

Ikona w koralikach

     Bardzo lubię "bawić się" koralikami (co da się zauważyć :)). Biżuteria z koralików jest częstym gościem na mym blogu, ale haftu koralikami jeszcze nie było :)  Najwyższa pora była aby to nadrobić :)  Urzekły mnie szczególnie ikony.  Oto moja wersja Kaspierowskiej Ikony Bogarodzicy 






  

    Wyszywałam koralikami Toho Round 11/o Silver Lined w kilku kolorach i Permanent Finish Galvanized Starlight.  Ikona delikatnie się mieni,niestety żadne zdjęcie nie oddaje tego uroku :(

   I jak już jestem przy koralikach, to pochwalę się kolczykami. Potrzebowałam efektownej biżuterii na wesele i te kolczyki idealnie pasowały. Bardzo je lubię i świetnie się noszą. Mimo dość sporych rozmiarów, są leciutkie i nie czułam ich w ogóle na uszach :)











     Zrobiłam je na na podstawie tutoriala Weroniki. Bardzo przyjemnie mi się je robiło, tutorial jest naprawdę świetnie napisany. Zastanawiam się nawet nad inną wersją kolorystyczną :) 
A co, od przybytku głowa nie boli, najwyżej szkatułka pęknie w szwach :)) 

niedziela, 30 października 2016

Still Light Tunic

     Tak nazywa się mój kolejny udzierg. Według wzoru miała to być tunika, jednak postanowiłam ją przedłużyć i zrobić sukienkę. Zaczęłam ją dziergać wiosną, ale zanim skończyłam zrobiło się bardzo ciepło i nie miałam serca do przerabiania cieplutkiej wełny (nie mówiąc o przymierzaniu). Za to jak zaczęły się jesienne chłody przyjemnie było wrócić do tej robótki :) Teraz już poszło szybciutko i mam nową cieplutką i milusią sukienkę :) 










  Włóczka to Alpaca Dropsa w pięknym niebiesko- turkusowym kolorze (nr. 6834),zdjęcia jednak tego nie oddają :( Na tą sukienkę potrzebowałam 590 g. Świetnie dzierga mi się z tej włóczki, dobrze nosi i mogę powiedzieć, że to jedna z moich ulubionych włóczek :)
   Druty Hiya Hiya 3 mm

środa, 12 października 2016

Hitofude Cardigan

          Tak właśnie nazywa się sweterek, który ostatnio skończyłam dziergać. Z założenia miało to być letnie wierzchnie wdzianko, jednak lekkim poślizgu wyszło jesienne :)  Nawet kolor ma taki bardziej pasujący bo jesieni :)













  Wzór dostępny na niezawodnym Ravelry, oczywiście z moimi małymi modyfikacjami. W oryginale przody są znacznie krótsze niż tył, a ja je odrobinę wydłużyłam przy pomocy rzędów skróconych. Dzierga się to bardzo przyjemnie, prawie bezszwowo ( co baaardzo lubię) i praktycznie jedną nitką. W całej robótce jest tylko jeden supełek, gdy dołączałam nitkę z drygiego kłębka :) 
   Włóczka to Lace Dropsa, jedna z moich ulubionych,  w kolorze burgunda (nr. 5565), zużyłam 177 gram
   Druty Hiya Hiya 3 mm