niedziela, 12 listopada 2017

Czerwone warkocze

        Monotematycznie zrobiło się ostatnio na blogu :) Ogarnęła mną mania drutowania.  Na zewnątrz zrobiło się chłodno, to z przyjemnością sięgam po mięciutkie, przytulne i ciepłe ciuszki.  
    Na Drutozlocie kupiłam czerwono- malinową wełenkę. Z przyjemnością zabrałam się za jej przerabianie. Wydziergałam taką bluzeczkę: 










    Kolor na zdjęciach, niestety, nie oddaje rzeczywistości. Na zdjęciu poniżej widać kolor :)



   Włóczka to ręcznie farbowana 100% merino superwash przygotowana przez Ekstra-motek.pl (  100 g to 400 m). Miałam 3 motki i wyrobiłam do samego końca :) 
    Druty 3 mm Hiya Hiya
    Wzór : Baby Cables and Big Ones Too

wtorek, 24 października 2017

Lekkie jak piórko...

    Takie są moje sweterki. Znane są ogólnie jako piórkowe. Są delikatne, mięciutkie, leciutkie, a przy tym cieplutkie. 
  Pierwszy piórkowy pasiaczek wydziergałam z Kid Silka Dropsa. Miałam pięć moteczków w różnych kolorach i wyszła mi taka mieszanka :)




Wzór- prosty reglan robiony od góry
Druty Hiya Hiya 4 mm 

         Tak mi się spodobała taka cienizna, że zrobiłam kolejny :)
Tym razem z ciut grubszej Alpaca Silk Dropsa. Dzierga się to bardzo przyjemnie, na grubych drutach szybko przybywa dzianiny.

                





    Wzór- tak jak poprzednio prosty reglan
   Druty Hiya Hiya 5 mm
    Zużyłam 5 motków.
    Ten sweterek jest zdecydowanym moim faworytem. Na pewno powstaną jeszcze kolejne piórkowe. Zwłaszcza, że teraz jest promocja na alpakę Dropsa :)))
         

wtorek, 3 października 2017

Drutozlotowa tęcza

     Tak nazwałam mój najnowszy szal :) Powstał on, a w zasadzie jego część podczas mojej wyprawy na Drutozlot do Torunia. Pierwsze oczka nabrałam już w pociągu i dziergałam w czasie podróży i imprezy.
   Najpierw szal, o Drutozlocie ciut później :)









   I jeszcze jedno w trakcie blokowania.


   
   Szal wydziergałam z pięknej cieniutkiej tęczowej estońskiej wełny, na podstawie wzoru Darmuta, drutami  Hiya Hiya 3mm.  
 Wymiary: 175 x 50 cm.

     A teraz o wspaniałym wydarzeniu w dziewiarskim świecie- Drutozlocie. Byłam na tej imprezie po raz pierwszy i na pewno nie ostatni! Atmosfera na spotkaniu była wspaniała. Cudownie było spotkać w realu osoby znane z Facebooka! Rozmowom nie było końca, pogłębiły się wzajemne relacje i sympatie. Poznałam też mnóstwo nowych wspaniałych osób. Ciągle jestem pod ogromnym wrażeniem! I w pewnym momencie czułam się jak w raju. Włóczkowym raju! Można było tam pooglądać, podotykać , pomiziać i co najważniejsze, kupić cudowne ,ręcznie farbowane wełenki i włóczki! Było tam tyle cudowności, że naprawdę trudno było mi się zdecydować i wybrać coś dla siebie :)  
 Tak byłam zaaferowana, że prawie zapomniałam o zdjęciach :(  



                                                  Piękne wełenki Agnieszki z 7 oczek   

                                                     Nowości  i świeżaczki Hani Maciejewskiej

                                                    Moje zdobycze- piękne czerwienie z Ekstra-motka

                                                              I piękna torebusia od Basi

   Więcej zdjęć znajdziecie tutaj i tutaj :)

         I na koniec jeszcze parę zdjęć z pięknego Torunia pełnego pięknych zabytków i urokliwych uliczek i pysznych pierników :)





















niedziela, 1 października 2017

Drutowe zaległości

       Nazbierało mi się troszkę drutowych udziergów, które chciałam pokazać.
 Na początek letnia bluzeczka. Udało mi się jeszcze zaliczyć w niej parę ciepłych dni :)



















           Bluzeczkę wydziergałam według wzoru Moyen Age od Hani Maciejewskiej  z włóczki YarnArt Bamboo ( 100% bambusa, kolor nr. 560) i nici Ariadny Talia 30 (kolor 0784).  Dzięki tej nici dzianina trzyma kształt, nie ciągnie się, po praniu też pozostaje taka sama. Połączenie tych nici jest według mnie idealne. Na pewno zastosuję je przy robótkach z bambusa.  Kolor udało mi się dobrać idealnie, nie widać, że to są dwie nici :) 
  Dziergałam drutami Hiya Hiya 3 i 2,75 mm. Zużyłam 5 i ciut motków włóczki.

piątek, 21 lipca 2017

Len i motylek

      Moja najświeższa bluzeczka jest zrobiona z lnu ,,Lenka". Włóczka na lato odpowiednia  :) pod warunkiem, że to lato na prawdę jest ;)






   Lenka to świetna włóczka. Dziergało mi się nią przyjemnie. Zaliczyłam oczywiście kilka pruć, ale dzięki temu włóczka zrobiła się miękka. I co najważniejsze- świetnie się nosi! 
    Włóczka to, jak już napisałam, Lenka - 100% lnu, kolor morski, nr 418, przerabiana podwójnie. Zużyłam niecałe 6 moteczków.
   Wzór- Esther Dropsa
   Druty 3 mm Hiya Hiya

    Motylek z tytułu posta przysiadł na torbie. Koralikowy motylek :) 
To gotowa torebka z miejscem na haft koralikowy. Ja musiałam te koraliczki tylko poprzyszywać :))












    I jeszcze malutki wgląd w środeczek- w oryginale nic takiego tam nie było, musiałam zaprosić maszynę do współpracy i uszyłyśmy takie spodnie wdzianko do torebki :)  



       Koraliki to Toho  Silver- Lined w różnych kolorach :)

niedziela, 9 lipca 2017

Firanka

               To już druga firanka zrobiona na drutach w mojej dziewiarskiej karierze :)  O ile wzory na serwety są w miarę dostępne, to na firanki jest ich naprawdę mało :(   Jednak po kilku latach udało mi się parę zdobyć.
 A tak prezentuje się gotowa firanka







     Firankę zrobiłam z kordonka Ariadny Muza 10.
Druty Hiya Hiya 3mm. 
Wymiary 160cm x 57 cm.
Firanka została zrobiona na zamówienie, więc jak wygląda na oknie mogę się tylko domyślać :)

  I na koniec jeszcze parę dzianych ośmiorniczek. Mam nadzieję, że dobrze służą maluszkom :)


sobota, 1 lipca 2017

Ogoniasta Primavera

      To mój najnowszy udzierg :)  Zrobiłam sobie na lato sweterek a`la ogoniasty z włoczki Primavera 













                                            To zdjęcie najbardziej kolory :)


                                               Prawa strona


I druga prawa strona :)


Włóczka jest połączeniem bawełny i mikrofibry ( 55%/ 45%). Jest bardzo przyjemna, delikatna dla skóry. Idealna na chłodniejsze letnie dni.  
  Wzór to moja improwizacja. Udało mi się pochować ładnie niteczki i mogę nosi sweterek na obie strony :)  
  Zużyłam niecałe 2 motki . Dziergałam na drutach Hiya Hiya 3mm. 

     I na koniec jeszcze ośmiorniczki. Pojechały już do potrzebujących dzieciaczków.